Trasę rozpoczynamy na Wzgórzu Krzemień, gdzie odkryto najstarszą na Wyżynie Krakowskiej i zarazem w Polsce kopalnię krzemienia. Pomimo, że jest to początek trasy, warto poświęcić kilka chwil aby zapoznać się z historią miejsca. Można to zrobić również na końcu trasy, przy okazji odpoczywając.

Wzgórze Krzemień w Wołowicach

Ze Wzgórza Krzemień kierujemy się do lasu w Wołowicach. Po lekkim zjeździe wjeżdżamy na główną ścieżkę w lesie, przy której znajduje się kapliczka na drzewie.

Kapliczka na drzewie w Wołowicach

Mijamy kapliczkę i skręcając w lewo kierujemy się do Zagacia. Czeka nas tutaj lekki podjazd leśną ścieżką.

Droga przez las z Wołowic do Zagacia

Przejeżdżamy przez Zagacie i dojeżdżamy do drogi powiatowej łączącej Czernichów i Liszki. Po jej przekroczeniu możemy zobaczyć kapliczkę Trzech Osób.

Kapliczka Trzech Osób w Zagaciu

Mijamy zabudowania i skręcamy w lewo do lasu. Czeka nas płaski odcinek leśnej ścieżki. Przez większą część lasu można spokojnie przejechać. Czasem jednak musimy przeprowadzić rower. Zwłaszcza po silnych opadach deszczu kilka miejsc może być trudnych do przekroczenia. Jadąc z dziećmi, które nie są zaprawione na leśnych drogach, konieczna będzie pomoc opiekunów.

Las w Czernichowie

Z lasu wyjeżdżamy na ulicę Pod Lasem w Czernichowie, gdzie raptem kilkaset metrów dzieli nas od kulinarnej uczty: Klasa Bistro, Cukiernia Róża i Lody La Klasa. Warto zaplanować krótszy bądź dłuższy odpoczynek.

Następnie kierujemy się do promu w Czernichowie, mijając po drodze Muzeum Ostatnia Kolejka (http://www.ostatniakolejka.pl). Ostatnia Kolejka w Czernichowie to miejsce, w którym właściciele pasjonaci ratują przed zniszczeniem zabytkowy tabor i eksponaty kolejowe. Możecie zobaczyć pamiątki i zabytki kolejowe oraz lokomotywy i wagony kolejowe z kraju i zagranicy. Warto odwiedzić to niezwykłe miejsce nie tylko na rowerze.

Muzeum Ostatnia Kolejka w Czernichowie

Od promu w Czernichowie jedziemy na wschód, w kierunku Wołowic. W zależności to stanu trawy na wale (nie jest koszona regularnie) można wybrać wariant jazdy po wale lub przez centrum Czernichowa. My trafiliśmy na wykokie, nieskoszone trawy, które uniemożliwiły przejazd wałem. Początkowo jechaliśmy niebieskim szlakiem w kierunku centrum Czernichowa, aby następnie przez Błonia Czernichowskie dojechać z powrotem do wału.

Po przekroczeniu wału, jadąc w kierunku Wisły, dojeżdżamy do jej starorzecza. Z tablicy informacyjnej możemy dowiedzieć się jakie zwierzęta zamieszkują ten obszar. Przy odrobinie szczęścia można je również zobaczyć albo wcielić się w tropiciela śladów. Od starorzecza można podjechać do obecnego koryta Wisły gdzie również można poszukiwać sladów zwierząt.

Starorzecze Wisły w Czernichowie

Wracamy na naszą trasę i kontynuujemy jazdę po wale. Niestety wysokie trawy znów pokrzyżowały plany więc wybraliśmy drogę u podstawy wału. Jazda rowerem u podstawy wału wymaga sporo wysiłku i może być zbyt trudna dla małych dzieci. W przypadku roweru bez dobrej amortyzacji również nie będzie przyjemnością. W takiej sytuacji polecamy jazdę niebieskim szlakiem do rynku w Czernichowie i następnie ulicami Stefczyka, Nad Wisłą i Tyniecką do Wołowic.

NIeskoszona trawa na wale

Na pewnych odcinkach wał nadaje się do jazdy mimo nieskoszonej trawy więc nie warto rezygnować z jazdy wałem.

Przejezdny wał pomimo nieskoszonej trawy

Jeśli czujecie się na siłach warto wybrać wariant wzdłuż wału z uwagi na kontakt z przyrodą i piękne widoki. Po drodze możemy podziwiać piękną panoramę Czernichowa i Góry Chełm oraz obserwować koryto Wisły.

Panorama Czernichowa, w tle Las Żakowiec
Panorama Czernichowa i Góry Chełm od strony Wołowic

Na wysokości Łęgu w Wołowicach zjeżdżamy z wału i niebieskim szlakiem kierujemy się do centrum Wołowic. Mijamy po drodze kolejną kapliczkę.

Kapliczka w Wołowicach

Po wjeździe na drogę powiatową, wjeżdżamy na Szlak Bocianich Gniazd. Po lewej stronie mijamy jedno z najstarszych bocianich gniazd we wsi.

Jedno z najstarszych bocianich gniazd w Wołowicach

Na skrzyżowaniu obok remizy OSP w Wołowicach skręcamy w prawo. Dojeżdżamy do Kapliczki Matki Bożej Różańcowej na środku skrzyżowania. Na kapliczce znajduje się wodowskaz pokazujący poziom wylewów Wisły w latach 1884 i 1903.

Kapliczka Matki Bożej Różańcowej w Wołowicach
Wodowskaz na kapliczce

Jadąc dalej czerwonym Szlakiem Bocianich Gniazd możemy podziwiać pięknie położoną przydrożną kapliczkę z figurką Matki Bożej Różańcowej.

Przydrożna kapliczka z figurą Matki Bożej Różańcowej w Wołowicach

Kontynuujemy jazdę w kierunku zachodnim. Po drodze mijamy starorzecze Wisły oraz liczne pola uprawne. Możemy spotkać też ciekawe hodowle.

Hodowla owiec w Wołowicach

Jadąc drogą asfaltową wzdłuż wału dojeżdżamy do Grotowej, gdzie znajduje się kolejne bocianie gniazdo.

Bocianie gniazdo w Wołowicah – Grotowej

Na skrzyżowaniu obok przystanku autobusowego skręcamy w lewo i drogą szutrową (ul. Żwirowa), przejeżdżając w pobliżu starorzecza Wisły, dojeżdżamy do głównej drogi w Dąbrowie Szlacheckiej.

Starorzecze Wisły w Wołowicach

Po jej przecięciu i krótkim podjeździe docieramy do Parafii NMP Królowej Polski w Dąbrowie Szlacheckiej. Kościół wybudowano w 1960 roku i konsekrowano w 1973 roku, natomiast parafię erygowano w 1982 roku.

Kościół

Stąd pozostaje nam już niecały kilometr do Wzgórza Krzemień, gdzie znajduje się koniec trasy i czeka nas zasłużony odpoczynek.